Na skraju mapy, za lekko uchylonymi drzwiami roztacza się codzienność, której niezwykle blisko do poezji.Między Beskidem Niskim a światem ludzkich trosk narratorka przygląda się drobnym cudom dnia powszedniego – zmianie światła, zapachowi deszczu czy szmerowi rzeki. W jej słowach dom to nie miejsce, lecz stan ducha – schronienie, które trzeba pielęgnować i odnajdywać każdego dnia na nowo. To zbiór subtelnych miniatur o zadomowieniu w świecie, który zmienia się niezwykle szybko. Piękny prezent dla miłośników prozy o odnajdywaniu szczęścia w codziennych chwilach., którzy szukają ukojenia, czułości i sensu w rzeczach pozornie zwyczajnych.Joanna Sarnecka – antropolożka kultury, animatorka, opowiadaczka w grupie Opowieści z Walizki (opowiescizwalizki.pl). Działa w lokalnych NGO jako prezeska Fundacji na Rzecz Kultury „Walizka” oraz w Stowarzyszeniu Sztetl Dukla. Prowadzi zajęcia teatralne i opowieściowe dla różnych grup. Tańczy butoh. Matka trzech ciekawych osób. Mieszka koło Dukli.